Ogłaszam chwilowy koniec z water marble. Mam już dość babrania się w kałuży z lakierami, dlatego robię chwilową przerwę ;> Dzisiaj ostatni z sierpniowej serii.
Jako podkład posłużyła mi jedna warstwa China Glaze Love's A Beach. Idealnego krycia nie zapewniła, ale jako tło była w sam raz. Na wodę powędrował ten sam lakier czyli China Glaze Love's A Beach oraz China Glaze Blue Year's Eve.
Kropki wykonałam przy pomocy sondy tymi samymi lakierami, co cały mani. Całość, jak zwykle ostatnio, utrwaliłam topem Konad i Seche.
Pomyślałam, że nami będzie się równie ciekawie prezentować w macie, dlatego dołożyłam warstwę Flormar Matifying Top-Coat.
No i która wersja Wam się bardziej podoba? Ja nie potrafię się zdecydować ;)
PS. Tytuł posta wymyśliła Ali, bo ponoć to lubi ;)








No comments:
Post a Comment