Zacznę nietypowo, bo od apelu do osób odpowiedzialnych za produkcję lakierów Éclair, ewentualnie do osób znający te odpowiedzialne osoby ;)
Oto apel:
Ludzie (ewentualnie "człowieku" ;>)! Mam pomysł! Może by tak wprowadzić numery lakierów na butelkach? Już nie mówię o nazwach serii, bo je można raczej bezproblemowo odróżnić, ale brak numeru doprowadza mnie do obłędu. Później powstają problemy przy kupowaniu, odbieraniu towaru itp. Nie rozumiem jak można niepodpisany produkt wypuścić >_< Wprowadźcie małą naklejkę na zakrętce albo butelce i od razu będzie porządek.
Koniec apelu.
Ten dziwny początek wziął mi się przez wątpliwości w związku z zakupami. Za pierwszym razem miałam problem z numerem lakieru termicznego, a teraz z lakierem z serii Liquid Metal. W obu przypadkach nie jestem do końca przekonana czy mam to co zamawiałam. Raz wydaje mi się, że wszystko ok, a innym razem, że to jednak inny lakier (zależy od oświetlenia). Nie rozumiem co szkodzi numer na butelkę wrzucić >_<
Dzisiaj chcę Wam pokazać dosyć pracochłonny mani. Zaczęłam go od nałożenia jednej(!) warstwy Éclair Liquid Metal nr 02 (no chyba, że to jednak 01 ;p). Gdy lakier wysechł zajęłam się pracochłonną częścią, czyli naklejaniem tasiemki do ozdabiania paznokci (o szerokości 1mm). Po oklejeniu wszystkich paznokci wzięłam się za nakładanie warstwy lakieru a-england Saint George z kolekcji The Legend. Malowałam jeden paznokieć i od razu ściągałam taśmę przy pomocy pęsety, później to samo z drugim paznokciem, trzecim, itd. Po zrobieniu jednej ręki nałożyłam na tak przygotowane paznokcie warstwę Poshe, żeby szybciej utwardzić mani i wszystko wyrównać. Później już "tylko" powtórzyłam to z drugą ręką i mani gotowy ;)
Zdjęcia w sztucznym świetle
Zdjęcia przy średnim zachmurzeniu





















































