Pages

.

Powiew jesieni - tutorial

W połowie kwietnia zadałam na blogu pytanie, co chciałybyście u mnie oglądać. Dużo osób napisało, że przydałoby się więcej mani "krok po kroku". Yasinisi wymieniła nawet, do których moich starych mani chciałaby zobaczyć tutoriale. Tempo zabierania się do tej pracy jak widać mam nieziemskie, ale w końcu jest pierwszy tutek z tych zamówionych ;>


O użytych materiałach możecie przeczytać TUTAJ. Ponieważ nie mam w zwyczaju powtarzać paznokci postawiłam tym razem na inny zestaw kolorystyczny. 

Do wykonania tego mani będziemy potrzebować:
- bazę pod lakier (nie ma na zdjęciu),
- kolorowy lakier na tło (ciemny dla jasnego wzoru lub jasny dla ciemnego wzoru - co kto lubi ;>),
- farby akrylowe,
- bezbarwny top,
- bulion,
- pędzel,
- sonda,
- naczynie na wodę (nie ma na zdjęciu),
- płyta CD, stary talerz lub inna rzecz, na której można mieszać farby.


  Proponuję zacząć od ćwiczeń na papierze.
Takie płatki można malować różnymi pędzlami, ja wybrałam niezbyt mały, za to ostro zakończony pędzel Grim tout Maquillage Nr 14. O ile pamiętam kupiłam go w Empiku. Dzięki takiemu kształtowi pędzla płatek można zrobić jednym ruchem. Wystarczy nabrać na czubek odrobinę farby, przyłożyć pędzel do powierzchni i przesunąć, jednocześnie lekko go unosząc. Dzięki temu wychodzi plama z jednaj strony gruba i okrągła, z drugiej strony wydłużony i ostro zakończony.

 Później wystarczy domalować kolejne płatki .

 Drugi.

 Trzeci.

 Czwarty.

Piąty... i voilà . Kwiatek gotowy...

 ...później drugi...

 ...  trzeci, a może nawet czwarty.

 Jak kwiatki są już opanowane na papierze, można zacząć mieszać farby. 
Trzeba tylko pamiętać, żeby nie przesadzić z ciemnym kolorem, jeżeli chcemy mieć na końcu jasną farbę. 
Przy okazji przypominam, że farby akrylowe schną dosyć szybko. Dopóki nie wyschną można je rozcieńczać i zmywać wodą. Po wyschnięciu rusza je tylko zmywacz do paznokci. Dlatego niektórzy mając w planach dłuższe malowanie od czasu do czasu spryskują wymieszaną farbę wodą, żeby nie wyschła.

 Malowanie paznokci lakierem proponuję przeprowadzić przynajmniej godzinę przed ich ozdabianiem. W użyciu będzie sonda, a lepiej jej nie używać na nieutwardzonym lakierze, bo może zostawić wgłębienia. Nie mówiąc już o tym, że można niechcący uszkodzić lakier grzebiąc w pojemnikach z farbami, pędzlami i ozdobami.
U mnie na paznokciach tym razem dwie warstwy Orly After Party.

W strategicznych miejscach umieściłam po jednym kwiatku. Na małym palcu jest to tylko kawałek kwiatka przy krawędzi. Oczywiście można każdy paznokieć pomalować tak samo, ale wtedy trzeba mocno się starać, żeby wyszły tak samo ;)

Następnie na każdym paznokciu dodałam po 2 - 3 kwiatki z kropek malowanych sondą. 
Kropki wcale nie muszą być identyczne.

 Na każdym paznokciu  dodałam po srebrnej kresce udającej gałązkę.

Do każdej gałązki dołożyłam po listku z lewej i prawej strony oraz na czubku (malowany dokładnie tak samo jak płatki w dużych kwiatkach).

 Przy pomocy sondy i ciągle tej samej srebrnej farby wypełniłam puste miejsca rządkami z kropek.
Maznęłam również trochę srebrem po płatkach większych kwiatków (widać na zdjęciu poniżej).

 Na koniec w środku każdego kwiatka umieściłam po kropli topu, w której osadziłam po trzy kuleczki bulionu. Do tej operacji użyłam poślinionej sondy ;p

Gdy top z bulionem trochę wyschnął całość pokryłam warstwą topu Konad, a następnie warstwą Seche, które zastępuje 2-3 warstwy normalnego topu, a w dodatku szybko wysycha. Trzeba tylko pamiętać, że Seche nakładany na wyschnięty lakier po dniu lub dwóch potrafi schodzić z niego płatami. Dlatego przy robieniu zdobionych paznokci najpierw utrwalam je zwykłym topem, żeby Seche nakładać na coś mokrego. Gotowy mani prezentuje się tak:




No comments:

Post a Comment