Zwykle takich potów nie robię, ale teraz zostałam zmobilizowana i nie mam wyjścia. Mam nadzieję, że lubicie takie nowinki. Pokażę Wam dzisiaj moje nowe skarby. Wczoraj i dzisiaj mój stan posiadania zwiększył się w sposób zatrważający i nie ogarniam jeszcze tych wszystkich nowości. Może jak wszystko opiszę to trochę się zorientuję w tym co do mnie trafiło.
Ale od początku. Kilka razy na blogu wspominałam o mojej psiapsiółce zwanej przeze mnie Ali lub Alikiem (stanowczo odmawiam mówienia o niej per Ola). Alik lubi się ostatnio plątać po świecie i ja na tym korzystam :D Od września Ali siedziała na stypendium w Chinach, a niedawno zawędrowała nawet na Tajwan i porobiła cudne zakupy. W zeszłym tygodniu wróciła na ferie do Polski i wczoraj pojechałam do Wrocławia się z nią spotkać i dokonać wielkiej azjatycko-polskiej wymiany kosmetyczo-spożywczej. Wyjechałam wczoraj rano z 4 kg fantów (większość to lakiery XD), dokonałam wymiany i wróciłam do domu wieczorem z plecaczkiem pełnym skarbów. Ponieważ Ali domaga się zdjęć na blogu, spełniam jej życzenie. W końcu niedługo wraca do Chin, może znowu będzie zakupy robić, niech się dziewczyna nie zniechęca ;)
Zacznę od tego co pasuje do tematyki bloga, czyli wszystko do paznokci.
- Lush Lemon, to moje drugie opakowanie. Aktualnie jestem w połowie pierwszego. Cudów nie robi, ale się do niego przyzwyczaiłam i lubię wieczorem skórki nim potraktować. Same widzicie, że skórki u mnie wyglądają nieźle, więc napewno nie im nie szkodzi ;)
- Śliczne naklejki blingnail, aż się boję ich użyć,- Lakiery O.P.I.: Grape... Set...Match, Give Me The Moon!, Swimsuit...Nailed It!
I pełno lakierów azjatyckich firm, na których większość napisów to krzaczki, więc możliwe, że jakiś źle opiszę ^^"
- Lakiery The Face Shop: Face It BR801, Face It BK901, Face It PP405, Face It BL602,
- Lakiery Missha: Lucid Nail Polish BR04, Lucid Nail Polish VL04,
- Nim N320,
- D.R.L 61,
- Lakiery TOP: Top Color bez numerka ;_;, Top Color 03, Top Color 11,
- Lakiery Sasatinnie: Super Dolly Fantasy Colour FCGL001 i FCGL003,
- T-Sing 86, T-Sing 83, T-Sing 84,
- Etude House strzelam, że to numer GR601,
- D'LEE 058 (chyba XD),
- Lakiery Skin Food: Nail Vita Crystal Pearl Top Coat, Nail Vita BR612,
- BK68.
Nail Up! - najlepsza gazeta na świecie :D
Paznokcie na każdej stronie
(no prawie każdej, bo pod koniec jest pełno reklam o kremach powiększających biust i inne tego typu cuda).
Oglądałam ją już z 5 razy i ciągle zauważam nowe ciekawe pomysły, pewnie niedługo coś zmaluję na ich podstawie.
- Dwa kremy BB: Missha i Hanskin,
- Próbka BB kremu z Etude House,
- Maseczka z The Face Shop i maseczka z Etude House (ciekawa jestem jaki efekt mają dawać XD),
- Dwie zawieszki: tłuściutki kotek i tajwański aborygen,
- Noworoczna chińska pieczęć na szczęście do przywieszenia na drzwi.
I trochę jedzonka:
- Trzy paczki Pocky (jedną zjadłam już w pociągu, ale przywiozłam pudełko do zdjęcia XD),
- Noworoczne chińskie ciasteczko z fasolowym nadzieniem.
Same widzicie, że mam czym się "bawić". Wczoraj nie miałam siły się nimi zająć i odłożyłam próbowanie na dzisiaj. Ale jak wróciłam z pracy okazało się, że przyszły do mnie dwie paczki z lakierami. Mocno się zdziwiłam, że już dotarły. Skoro już miałam robić zdjęcia wczorajszym łupom, to z rozpędu obfotografowałam i te zdobycze.
Zakupy z orlybeauty: Space Cadet i It's Not Rocket Science.
Zakupy na tej stronie to gwarantowany ból portfela ;)
Zakupy z transdesign:
- Lakiery China Glaze z serii Magnetix: Cling On, You Move Me, Instant Chemistry + magnes z trzema wzorkami (miałam tą serię sobie odpuścić, bo lakiery magnetyczne Essence jakoś mnie nie przekonały do siebie, ale to Chinki w końcu, no i widziałam całkiem ładne swatche ^^"),
- Lakiery China Glaze: Westside Warrior, Sea Spray,
- Lakiery Orly: Fowl Play, Rock Solid, Rococo A-Go-Go,
- Poshe Super-fast drying topcoat (ciekawa jestem czy zdetronizuje Seche na mojej krótkiej liście wysuszaczy).
Mówią, że od przybytku głowa nie boli, ale mnie właśnie chyba rozbolała XD Macie pomysł od którego lakieru mam zacząć? ;) Chcecie ode mnie więcej takich postów, czy nie lubicie patrzeć na cudze zdobycze?






No comments:
Post a Comment