Pages

.

Jak robię zdjęcia?

Kilknaście postów temu jjjustii zaproponowała, żebym napisała jak robię zdjęcia swoim paznokciom. Do prośby dołączyła się Beauty_Station. Ekspertem w tej dziedzinie nie jestem, więc nie podjęłabym się napisania tutoriala o fotografowaniu. Jednak myślę, że zdjęcia wychodzą mi całkiem niezłe, więc mogę napisać jak je robię. Ale od razu zastrzegam, że całkiem możliwe, że robię coś nie tak ;P

Mój sprzęt
Parę lat temu zapałałam miłością do fotografi, zwłaszcza do cudów, które można oglądać na zdjęciach macro. Dlatego też skompletowałam sobie zestaw umożliwiający robienie macro, który był w zasięgu mojego portfela. Padło na lustrzankę cyfrową Sony SONY DSLR-A350 (popularnie zwaną alfą) i obiektyw Tamron SP AF 90 mm f/2.8 Di Macro.Takim też zestawem robię zdjęcia moich mani.


Światło
Moje ulubione światło to światło słoneczne. W nim wychodzą mi najlepiej nasycone i naświetlone zdjęcia, kolory lakierów są w nim najwierniej oddane. Balkon na szczęście mam ze strony, po której cały dzień świeci słońce (o ile oczywiście nie zasłonią go chmury).
Sztucznego światła bardzo długo starałam się unikać jak ognia. Niestety w zimie się nie da. Miałam do wyboru: zdjęcia robić tylko w weekendy, bo gdy wracam z pracy jest zbyt ciemno, albo zaprzyjaźnić się z lampkami. Wybrałam to drugie. Zestaw lampek mam raczej oryginalny jak na robienie zdjęć. Dwie to zwykłe "biurkowe" lampki, a dwie były dodatkiem do namiotu bezcieniowego. Pod taką baterią świateł "bliki" na lakierze są gwarantowane, dlatego od jakiegoś czasu przesłaniam lampki białym tłem z namiotu. W namiocie zdjęć nie robię, bo mi się przeważnie kot do niego ładuje i przeważnie mam problem z rozstawieniem świateł ;)


 Lampki bez osłony i z osłoną ;)



Ustawienia aparatu
Zdecydowanie się na konkretne ustawienia zajęło mi trochę czasu, ale myślę, że w tej chwili mam je opracowane optymalnie do moich potrzeb.

Z tego co się orientuję, prawie wszystkie trochę bardziej skomplikowane aparaty mają przeważnie jakieś pokrętło odpowiedzialne za wybranie ogólnego programu w zależności od rodzaju zdjęć, które chcemy zrobić (nie wiem jak to inaczej nazwać). Są tam ustawienia do robienia zdjęć w nocy, o zachodzie słońca, portrety, zdjęcia sportowe itp. Przeważnie symbolizują je odpowiednie rysuneczki. Oprócz nich są również tajemnicze literki. Moją ulubioną jest "A", jak "Aperture", która daje możliwość pełnego kontrolowania przysłony (na wyświetlaczu i nie tylko oznaczonej symbolem F). Zakres przysłony zależy od aparatu/obiektywu. Mój Tamron pozwala mi ustawić ją od wartości 2.8 do 32. Co robi przysłona? W uproszczeniu pozwala na rozmycie lub wyostrzenie tła naszego zdjęcia.


 Po lewej F/22, po prawej F/2.8.
Zdjęcia robione na szybko, więc bez walorów "artystycznych", 
ale różnicę w ustawieniach przysłony widać dobrze.



Trzeba przy tym pamiętać, że im większa liczba przy F, tym więcej światła potrzeba do zrobienia zdjęcia. Jeżeli jest za mało światła, to przesłona będzie dłużej otwarta i zdjęcie robione "z ręki" wyjdzie rozmazane.
Ja najczęściej ustawiam przysłonę na wartości od 3.2 do 5.6 w zależności od tego jaki efekt chcę na zdjęciach uzyskać.

Drugim ustawieniem z którym ostatnio bardzo się zaprzyjaźniłam jest balans bieli. Przy zdjęciach w słońcu przeważnie ustawiam sobie na automatyczny, ale zdjęcia w sztucznym świetle wymagają większego kombinowania. Jeżeli nie zmienimy tego ustawienia, to mamy gwarantowane zdjęcia w kolorze niebieskim lub żółtym (w zależności od rodzaju oświetlenia). Za każdym razem przy robieniu zdjęć w sztucznym świetle ustawiam sobie własny balans bieli. Na aparacie znajduję balans bieli -> własne -> nastaw własne i "robię zdjęcie" białej kartce papieru. Zatwierdzam ustawienia i przechodzę do robienia zdjęć.


Jeżeli chodzi o inne ustawienia, to ISO ustawiam przeważnie na auto i pozwalam aparatowi się o nie martwić. Pilnuję tylko, by nie przekroczyło 800, bo wtedy na zdjęciach ziarno robi się bardzo widoczne. Pomiar światła mam ustawiony na wielopunktowy, autofokus automatyczny, obszar autofokusa przeważnie punktowy, ale czasem zmieniam na szeroki albo lokalny w zależności od fantazji ;)


Obróbka zdjęć
Moim zdaniem jest to niezbędny element robienia zdjęć na bloga. Nie chodzi o jakieś skomplikowane retusze, ale o zwykłe podkręcenie kolorów. Programów do obrabiania zdjęć jest cała masa. Każdy znajdzie coś dla siebie. TUTAJ macie listę darmowych programów. Ja zawsze bawię się poziomami, żeby zdjęcia trochę rozjaśnić i zmienić kontrast. Oprócz tego wycinam odpowiedni fragment, zmieniam rozmiar, dodaję ramkę i nazwę bloga i gotowe ;)

Mam nadzieję Dziewczyny, że zaspokoiłam Waszą ciekawość. Przepraszam, że napisanie tego posta zajęło mi tyle czasu, ale długo nie wiedziałam, z której strony się za niego zabrać. Może komuś się przyda taka lektura. Jeżeli ktoś ma dla mnie jakieś przydatne wskazówki, to zapraszam do napisania w komentarzu :)

No comments:

Post a Comment