W zasadzie powinnam pokazać dzisiaj mani na nowy tydzień pazno kciowej akcji, ale mam kosmiczny kryzys twórczy. W dodatku kończą mi się zdjęcia do pokazywania. Przydałby się tydzień wolnego i słońce ;)
Na szczęście udało mi się zrobić dzisiaj całkiem niezłe zdjęcia lakieru Orly Rococo A-Go-Go z kolekcji Mineral FX. Kolor jest zdecydowanie "mój". W butelce wygląda na bordo ze złotem, niestety na paznokciach złoto trudno zauważyć. Za to bordo na paznokciach zmienia się w fiolet w zależności od światła. A do tego mój ulubiony glassfleck jest mocno widoczny.
Za to do samego lakieru mam mieszane uczucia. Aplikacja jest dla mnie idealna, do pełnego krycia wystarczą dwie cienkie warstwy. Schnięcia nie sprawdzałam, dałam zadziałać Poshe. Przy tak zaaplikowanym lakierze trwałość okazała się kiepska. Po jednym dniu w pracy końcówki miałam starte bardzo mocno, co przy ciemnym kolorze wygląda fatalnie. W domu zamiast zmywać całość dodałam jeszcze jedną warstwę Rococo A-Go-Go, warstwę Seche, a po jakiejś godzinie na wszelki wypadek dołożyłam warstwę topcoat z Color Club. Po kolejnym dniu w pracy nie miałam żadnych ubytków, nawet najmniejszego starcia końcówek nie zauważyłam. Zdjęcia robiłam dopiero dzisiaj, czyli po kolejnym dniu noszenia i dalej są w stanie idealnym.
Zdjęcia w naturalnym świetle.








No comments:
Post a Comment