Pages

.

Pierwsze porównanie - moje ulubione czerwone lakiery

Dzisiaj pierwsze porównanie na moim blogu. Jego zrobienie dawno temu zaproponowała mi Rebellious lady. Długo się do pracy zabierałam, bo nie bardzo wiedziałam w jaki sposób to porównanie przeprowadzić. Postawiłam na połączenie zdjęć i krótkiego opisu. Mam nadzieję, że taka forma się sprawdzi.

No i oczywiście musiałam się pomylić, w pierwszej wersji miał być lakier Catrice Marilyn & Me, ale w ostatniej chwili zamieniłam go na Lovely Sinner, o czym oczywiście obrabiając zdjęcia zapomniałam ^^" Ups XD Teraz już chyba nie ma żadnych błędów, można czytać i oglądać :)

W porównaniu udział biorą:
1) China Glaze Ruby Pumps z kolekcji Wizard Of Ooh Ahz - na zdjęciach oznaczony jako RP - pokazywałam go TUTAJ
2) China Glaze Ring in the Red z kolekcji Let It Snow - na zdjęciach oznaczony jako RITR - pokazywałam go TUTAJ
3) Kleancolor 198 Bite me - na zdjęciach oznaczony jako BM - pokazywałam go TUTAJ
4) Catrice - Welcome To Las Veas - C01 Lovely Sinner (dodałam, żeby mały palec nie został łysy ;>) - na zdjęciach oznaczony jako LS - jeszcze go chyba nie pokazywałam

Malując paznokcie starałam się nakładać w miarę jednakowe, cienkie warstwy, ale Bite Me trudno cienko nałożyć ;)


Krótki opis lakierów:
RP - czerwona baza z masą malutkich czerwonych drobinek; krycie po pierwszej warstwie przeciętne, zdecydowanie potrzebne kolejne warstwy, trochę smug na brzegach paznokcia.
RITR - półprzeźroczysta czerwona baza z masą malutkich czerwonych drobinek i dodatkiem większego brokatu w tym samym kolorze; krycie w kierunku słabego.
BM - czerwona baza z masą drobinek i dodatkiem niewielu czarnych kuleczek, które wystają nad powierzchnię lakieru; krycie dobre, przy odrobinie grubszej warstwie zdecydowanie może być jednowarstwowcem.
LS - czerwona baza z błyskającymi czerwonymi drobinkami, których jest zdecydowanie mniej niż w pozostałych lakierach; krycie przeciętne.
Po pierwszej warstwie najszybciej suchy był paznokieć z Ring in the Red. Wszystkie lakiery zdecydowanie wymagały co najmniej jeszcze jednej warstwy.


Po drugiej warstwie jedynie Bite me daje wystarczające krycie, najgorzej krył Ring in the Red. Gdybym malowała grubszymi warstwami, to Lovely Sinner mógłby idealnie kryć już po drugiej, za Ruby Pumps nie dam głowy ;)
Lakiery China Glaze wyschły minimalnie szybciej niż pozostała dwójka.


Po trzeciej warstwie tylko Ring in the Red wyglądał jakby czwarta mu nie zaszkodziła, ale to dlatego że starałam się cienkie warstwy dawać. Gdy malowałam poprzednim razem dawałam grubsze i 3 spokojnie wystarczyły. Po nałożeniu tylu warstw wszystkie lakiery schły mniej więcej tak samo, największy błysk daje Bite me i Ring in the Red, co niestety na tych zdjęciach jest raczej mało widoczne.
Jeżeli chcecie zobaczyć te lakiery w innym świetle, to zapraszam do kliknięcia linków do moich starych postów ;)

I na zakończenie kilka zdjęć bez napisów ;)



 I co sądzicie o takim porównaniu? Może brakuje Wam jakiś informacji?

No comments:

Post a Comment