Zaczynam się gubić w tym co już dodałam, a co mam dodać. Wszystko przez tyły w obrabianiu zdjęć, na które ostatnio nie mam siły ani ochoty. Potrzebuję wolnego, żeby się ogarnąć ;) Ale najbliższe wolne dni dopiero na Wielkanoc, o ile się nie mylę ;_; Ehhh...
Pokazywałam Wam wczoraj moje najnowsze zdobycze. Nie byłabym sobą, gdybym nie wypróbowała jakiejś nowej Chinki. Nie wiem co jest w tych butelkach, ale działają na mnie hipnotyzująco. Pewnie dokładają do tych lakierów jakieś środki uzależniające ;)
Długo nad wyborem lakieru się nie zastanawiałam, w końcu wśród moich nowości jest jedno holo. China Glaze It's My Turn pochodzi z kolekcji Kaleidoscope. Baza lakieru to coś między beżem a złotem, pływają w niej holograficzne drobinki, które dają niesamowity efekt holo. Niestety słońca w ten weekend do zdjęć nie było, więc nie mam jak Wam tego pokazać. Może kiedy indziej się uda, jeżeli będziecie chciały ;) Lakier wysycha błyskawicznie, do pełnego krycia potrzebowałam trzech warstw. Przy przeciętnym schnięciu potraktowałabym je Poshe albo Seche, ale nie tym razem. Nawet nie zauważyłam kiedy te 3 warstwy wyschły.
Ponieważ nie miałam jak zrobić porządnych zdjęć do swatcha postanowiłam dodać jakiś wzorek. Myślałam i myślałam i wymyśliłam, że chyba nigdy nie widziałam motywów malowanych holograficznymi lakierami na holograficznym tle. Oczywiście to nie znaczy, że ktoś tego nie zrobił, po prostu ja nie trafiłam i byłam ciekawa co z tego wyjdzie. Wybór kwiatków był oczywisty, w końcu mamy kwiatowy tydzień.
Kwiatki wymalowałam lakierem China Glaze TMI z kolekcji OMG. Jak na mój gust i potrzeby lakier jest za mało holo, ale nie mam innego w miarę ciemnego i kryjącego lakieru, pasującego do tła. Płatkom dodałam trochę krawędzi przy pomocy Golden Rose Holographic Color 119. Z chwilowego braku ciemnego holograficznego lakieru listki wymalowałam zmieszanymi lakierami Golden Rose Holographic Color 119 i 115. Efekt końcowy szalenie mi się spodobał, mam nadzieję, że Wy też go polubicie ;)
Zdjęcia w sztucznym świetle.
Mani zaprezentowałam przy okazji akcji:
Szczegóły TUTAJ.





No comments:
Post a Comment