Jakiś czas temu zaczął za mną chodzić Space Cadet - duochrom od Orly. Niestety nie było go na transdesign, na którym ostatnio kupowałam lakiery tej firmy. Innego zagranicznego sklepu wolałam nie szukać, żeby przypadkiem nie odkryć kolejnych lakierowych cudów i w sumie nie wydać po raz kolejny majątku na zakupy.Przez jakiś czas wmawiałam sobie, że nie jest taki śliczny i nie jest mi do niczego potrzebny. Oczywiście wmawianie sobie takich głupot nic nie pomagało ;)
Ali, która cierpliwie słucha mojego marudzenia o lakierach (sama marudzi do mnie, więc wyjścia nie ma ;>), przypomniała sobie, że sabbatha pokazywała kiedyś lakierowe połączenie dające efekt Space Cadeta. Posta o tym możecie znaleźć TUTAJ. Jako, że w helmerze miałam wspomniany w tej notce lakier Golden Rose, czekający na lakierową wymianę z Ali, postanowiłam spróbować.
Najpierw nałożyłam na paznokcie dwie warstwy Collistar 52 Viola Perla, później dodałam warstwę Golden Rose Paris Magic Color 302. Efekt końcowy wyszedł całkiem ładny, nie czułam się usatysfakcjonowana. Oryginalnego lakieru nie miałam do porównania, ale moja dusza podpowiadała, że musi dawać lepszy efekt. W ramach lekkiego rozczarowania nie zrobiłam temu duetowi zdjęć i teraz żałuję. Za to po dniu noszenia dołożyłam na paznokcie flejksy Golden Rose Scale Effect 15. Dopiero wtedy wpadłam na pomysł, że wypadałoby zdjęcia zrobić ^^"
Zdjęcia w słońcu.
Jak zwykle wszystkie można powiększyć.
A historia z Cadetem skończyła się oczywiście zakupem ;)
PS. Tytuł wymyśliła Ali, ja nie miałam dzisiaj pomysłu XD




No comments:
Post a Comment