Wygoniłam lenia na balkon i wreszcie obrobiłam jakieś zdjęcia ;) I to nie byle jakie, bo zdjęcia mojego ulubionego mani ostatnich tygodni.
Jak widać paznokcie mam pomalowane na zmianę dwoma lakierami. Biały to Orly Au Champagne z kolekcji Holiday Soriee. Sam w sobie zawiera drobinki (coś pomiędzy shimmerem a glassfleckiem), ale postanowiłam jeszcze trochę go podkręcić i nałożyłam na niego warstwę błyskającej mgiełki Skin Food Nail Vita Crystal Pearl Top Coat. Ciemny, prawie czarny lakier to The Face Shop FACE it BK901 z wyraźnym glassfleckiem błyskającym na niebiesko i fioletowo (fiolet tym razem nie chciał wyjść na zdjęciach).
Na wyschnięte paznokcie nałożyłam naklejki wodne z kwiatkami. Niestety zapomniałam zrobić im zdjęcie przed użyciem ^^" W każdym razie naklejki na kartoniku były i białe i czarne, stąd pomysł na dwukolorowy mani :) Mani utrwaliłam topem Konada (nic nie rozmazał) i od razu dołożyłam mu warstwę Seche, zanim zdążył wyschnąć. Zdjęcia robiłam dopiero po dwóch dniach noszenia, stąd lekko starte końcówki.
EDIT
Właśnie sobie przypomniałam, że miałam jeszcze coś napisać o tych naklejkach. Otóż na ciemnym lakierze w niektórych miejscach widać tą teoretycznie przeźroczystą folię O.o Prawdę mówiąc mocno się zdziwiłam, bo nie pamiętam żebym kiedykolwiek widziała u siebie taki efekt. I tak się zastanawiam czy to normalne, czy to urok naklejek za grosze prosto z Chin. W każdym razie nie narzekam, bo w sumie jest to prawie niewidoczne, ale co się zdziwiłam to moje ;)




No comments:
Post a Comment