Pages

.

Steel My Heart

Lakier Catrice 900 Steel My Heart pojawił się w szafach Catrice gdzieś na początku października i od razu wpadł mi w oko. Mniej więcej w tym czasie wylądował też na moich paznokciach, ale na notkę musiał trochę poczekać. Gorzej, bo teraz nie bardzo pamiętam jakie miał właściwości ^^" W październiku notek podczas malowania paznokci nie miałam i chyba będę musiała zmyślać ;p

Na zakrętce Steel My Heart ma napis "Brushed Metal Effect". Pod tą nazwą kryje się wykończenie składające się z mikroskopijnych drobinek zatopionych w kolorowej bazie. Schnie to to na coś w rodzaju matu, o ile można tak nazwać migoczący lakier ;)
Ponieważ wszelkie matowe wykończenia mają tendencję do wycierania się w te tony kartek, które codziennie przewracam miałam zamiar nałożyć 2 warstwy  Steel My Heart, warstwę Poshe dla utrwalenia i znowu warstwę Steel My Heart. Plany zrealizowałam częściowo. Po dwóch warstwach i Poshe doszłam do wniosku, że tak lakier podoba mi się bardziej. Dopiero następnego dnia dołożyłam na wierzch jeszcze jedną warstwę Steel My Heart, żeby uchwycić to dziwne wykończenie na zdjęciach.
Jak wynika z tekstu schnięcia nie sprawdzałam. Trwałości też nie, bo na krótkich paznokciach wszystko mi się szybko ściera, a nudzi jeszcze szybciej ;) Zmywanie bezproblemowe.

 2 warstwy + Poshe + 1 warstwa


 2 warstwy + Poshe

Zdjęcia w cieniu też zrobiłam, ale wyszły jakieś niebieskie, to Wam nie pokażę ;p

No comments:

Post a Comment