Od kilku dni zdecydowanie nie jestem w "blogowym" nastroju, stąd moja chwilowa nieobecność, z którą przepraszam. Mam nadzieję, że w końcu mi ta niemoc przejdzie. Na szczęście paznokci nie przestałam malować i gromadzę swatche na "lepsze dni" ;)
Dzisiaj chciałam Wam pokazać Sasatinnie Super Dolly Fantasy Colour FCGL001. Ten lakier to jedno z ciekawszych połączeń w mojej kolekcji - fioletowa baza z niebieskimi tonami (albo niebieska z fioletowymi tonami, co kto widzi ;>), srebrne drobinki i flakies w kolorze, którego nie potrafię nazwać, błyskające czasem na żółto i zielono.
Lakier kryje przyzwoicie. Na krótkich paznokciach wystarczyłyby dwie warstwy. Ja musiałam dodać trzecią, ponieważ paznokci krótkich nie mam, a w dodatku pierwsza warstwa wyszła mi bardzo cienka. Lakier schnie nieźle, chociaż dopisek "Quick Dry" przy nazwie to moim zdaniem przesada. Trwałość niezbyt imponująca, szybko ściera się na czubkach, ale to uroki takiego, a nie innego wykończenia. Producent radzi, żeby dodać na lakier topcoat, ja radzę nawet dwie warstwy dołożyć ;)
Lakier kryje przyzwoicie. Na krótkich paznokciach wystarczyłyby dwie warstwy. Ja musiałam dodać trzecią, ponieważ paznokci krótkich nie mam, a w dodatku pierwsza warstwa wyszła mi bardzo cienka. Lakier schnie nieźle, chociaż dopisek "Quick Dry" przy nazwie to moim zdaniem przesada. Trwałość niezbyt imponująca, szybko ściera się na czubkach, ale to uroki takiego, a nie innego wykończenia. Producent radzi, żeby dodać na lakier topcoat, ja radzę nawet dwie warstwy dołożyć ;)
Zdjęcia w sztucznym świetle.
Wszystkie jak zwykle można powiększyć.






No comments:
Post a Comment