Pages

.

Błysk na poprawę nastroju

Nie wiem jak u Was, ale u mnie za oknem jest szaro, mokro i wieje. Do tego jakieś choróbsko mi się przyplątało i jestem nie w formie.  Gdzie ta wiosna?
Skoro za oknem buro, to chociaż Wam słońce na paznokciach pokażę. No nie do końca słońce, ale błysk godny tego miana ;)
Niedawno pokazywałam zakupy, które popełniłam z Ali. Było w nich sporo folii transferowych, które wypadałoby zacząć używać. Nie łudzę się, że mani z użyciem takich folii będzie mi od razu perfekcyjnie wychodził, dlatego w weekend, kiedy miałam więcej czasu postanowiłam poćwiczyć. Efekt używania folii o nazwie TieDie Suprise widać na zdjęciach. Blask od takiego mani bije jeszcze większy niż od przeciętnych glitterów, nawet ja miałabym opory przed pójściem z takimi paznokciami do pracy ;)
Jeżeli chodzi o używanie, to z trzech folii, które używałam do tej pory, ta odbijała się najlepiej. Co prawda na każdym paznokciu powstały drobne niedociągnięcia (szczególnie na czubkach), ale wystarczyła odrobina kleju, kilka pacnięć i po dziurach we wzorze nie było śladu. Do utrwalenia mani użyłam Nail Art Sealing Top Coat z Essence, który na szczęście folii nie zniszczył.

 Zdjęcia w słońcu.
 

Wszystkich, dla których metoda zdobienia foliami transferowymi jest obca, zapraszam do przeczytania TEGO posta.

No comments:

Post a Comment