Pages

.

Hean Mega Colour 425

Wspominałam kilka postów temu, że otrzymałam od firmy Hean garść lakierów do testowania. Pora podzielić się pierwszymi wrażeniami. 

Na pierwszy ogień wzięłam maleństwo z serii Mega Colour z numerem 425

Kolor lakieru to spokojna czerwień, kojarzy mi się z koralami mamy, które pamiętam z dzieciństwa ;)
Wykończenie wg sklepu internetowego firmy Hean to perła. Wyobraźcie sobie moje przerażenie, gdy to przeczytałam. Na szczęście to nie perła, tylko shimmer. Osoba odpowiedzialna za nazywanie wykończeń powinna przejść szkolenie u sabb ;)
Butelka ma pojemność 6ml i w heanowym sklepie internetowym kosztuje 3,99zł.
Na butelce umieszczono jedynie informację o marce produktu oraz nazwie serii. Numerek znajduje się na wierzchu nakrętki i wydaje mi się, że jest tam bezpieczny ;) Pozostałe informacje (m.in. data ważności, która mnie akurat w przypadku lakierów w zasadzie nie interesuje) zostały umieszczone na srebrnej nalepce przyklejonej do nakrętki i jak widać na zdjęciu już uległy zatarciu podczas odkręcania, zakręcania i malowania.

 
Malowanie paznokci tym lakierem okazało się całkiem przyjemne. Pędzelek wg mnie ma długość i szerokość "w sam raz", dobrze się nim operuje na płytce i przy skórkach. Do pełnego krycia potrzeba dwóch grubszych warstw lub trzech cieńszych. No chyba, że ma się krótkie paznokcie ;) U mnie na paznokciach są dwie grubsze warstwy. Pierwsza warstwa lakieru wyschła błyskawicznie, zanim skończyłam drugą rękę malować paznokcie z pierwszej już w większości miałam suche. Druga warstwa (grubsza) była sucha po jakiś 10-15 minutach, ale na porządne utwardzenie trzeba było jeszcze poczekać co najmniej pół godziny.
Ze sprawdzaniem trwałości jak zwykle miałam problemy, wytrzymałam trzy dni. W tym czasie zauważyłam jedynie lekko starte końcówki na środkowych palcach. Zaznaczam, że zawsze używam pod lakier bazy, a na lakier top utrwalający lub wysuszający, które mają zabezpieczyć płytkę i przedłużyć życie mani.

Seria zdjęć w słońcu.



Lakier pozytywnie zaskoczył mnie tym, że w cieniu shimmer jest dalej widoczny. Kolor również prezentuje się bardzo dobrze.


Po dniu noszenia lakieru solo z nudów dodałam mu kropki przy pomocy sondy i białego China Glaze Snow. Niestety nie poczekałam aż biały wyschnie i pod wpływem topa kropki się troszkę rozmazały. Ale tylko troszkę ;)




No comments:

Post a Comment