Drogie Dzieci dzisiaj ciocia Kasia postanowiła zdradzić Wam zakończenie wstrząsającej i mrożącej krew w żyłach opowieści o Świętym Jerzym i Smoku. Pierwszą część historii opatrzoną zdjęciami pod lampką opowiedziałam Wam TUTAJ. Jednak dla wszystkich leniuszków zacznę od samego początku.
Dawno, dawno temu...
czyli 7 dnia lutego roku pańskiego 2012, lakieromaniaczka Katarzyna doszła do wniosku, że jej kolekcja potrzebuje nowych i niespotykanych w kraju Lecha okazów emalii paznokciowych. Złożyła zatem zamówienie w odległym państwie zwanym niegdyś Albionem, na stronie o niepozornej nazwie a-england.
Postanowiła upiec dwie pieczenie na jednym ogniu i sprawić przy tym prezent dla przyjaciółki w lakierowej niedoli - Aleksandry. Dziewczęta długo zastanawiały się nad wyborem, gdyż miały przed sobą wiele ciekawych egzemplarzy o bardzo pożądanym przez nie holograficznym wykończeniu. Trzeba przy tym nadmienić, że cena jednej butelki nie była mała, gdyż wynosiła całe 9 funtów. Wreszcie obie zdecydowały, że pragną otrzymać Świętego Jerzego i Smoka, widać mają bardzo podobne gusta.
Dragon
Na przesyłkę nie musiały długo czekać, gdyż już 15 dnia lutego do drzwi domostwa Katarzyny zapukała niewiasta zwana listonoszką i wręczyła jej niewielką kopertę opatrzoną wizerunkiem Królowej Anglii. Otwierając zawiniątko Katarzyna miała złe przeczucia, które niestety tylko się potwierdziły! Miast dwóch kompletów Saint George i Dragon otrzymała ona tylko jedną parę.
Pokonując rozpacz i niedowierzanie upichciły z Aleksandrą epistołę adresowaną do Adiny - właścicielki sklepu, w której poinformowały ją o tragicznej pomyłce. Adina odpowiedziała natychmiast i obiecała wysłać brakujący zestaw, a także jeden darmowy lakier w ramach zadośćuczynienia! Lakieromaniczka Katarzyna po dłuższym namyśle stwierdziła, że najchętniej przygarnęłaby pięknego Tristama. I tak oto kolejna paczka została wysłana 16 dnia lutego.
Saint George
Kilka dni później Katarzyna i Aleksandra spotkały się w mieście Wrocław i tradycyjnie wymieniły między sobą kolorowe buteleczki uzbierane od ostatniego spotkania. Katarzyna z ciężkim sercem oddała przyjaciółce, wyjeżdżającej niebawem do egzotycznych Chin, Świętego Jerzego i Smoka licząc na to, że jej egzemplarze dotrą niebawem. Nie podejrzewała nawet, że być może już w tym momencie jakiś okrutny złodziej i rozbójnik kładzie na nich swe brudne, owłosione łapy...
Dragon
Minął tydzień od wysłania przesyłki i Katarzyna zaczęła się niepokoić. Wreszcie 1 dnia marca swoimi obawami podzieliła się z Adiną, która zaproponowała, by jeszcze tydzień poczekać.
Każdego dnia po powrocie z pracy nasza lakieromaniaczka z mocno bijącym sercem otwierała skrzynkę na listy w poszukiwaniu upragnionego papierka wzywającego do wizyty w gmachu poczty. Jednak paczuszki w dalszym ciągu nie było, a humor bohaterki opowieści pogarszał się z dnia na dzień.
15 dnia miesiąca marca Katarzyna jeszcze raz napisała do przemiłej Adiny skarżąc się na swój okrutny los, a ta obiecała wysłać brakujące lakiery po raz kolejny.
Dnia 19 marca kolejna przesyłka została nadana, tym razem w ramach wyjątku była to przesyłka monitorowana, by żaden złodziej jej sobie bezprawnie nie przywłaszczył.
Saint George
Wreszcie 23 marca po powrocie z pracy Kasia znalazła na biurku kopertę z podobizną angielskiej królowej. Tym razem jednak zawiniątko wydało jej się zbyt duże jak na dwie niepozorne butelki. Okazało się, że w paczce przybyły dwa komplety składające się ze Świętego Jerzego i Smoka!
Ponieważ nasza bohaterka jest stanowczo zbyt dobrze wychowana od razu pospieszyła informować o kolejnej pomyłce Adinę, przy okazji wspaniałomyślnie proponując, że za nadwyżkę uiści opłatę, ponieważ szczerze ma już dość instytucji zwanej pocztą. Dodatkowe lakiery postanowiła przeznaczyć jako nagrodę w konkursie zorganizowanym dla swoich czytelniczek. Jakaż była jej radość, gdy Adina odmówiła przyjęcia zapłaty!
KONIEC
Mam nadzieję, że wszystkie dzieci dotrwały do końca historii. A teraz mam do Was moje szkraby bardzo ważne pytanie:
Jak ciocia Kasia ma podzielić nagrody w następnym rozdaniu/konkursie?
Chcecie jedną nagrodę w postaci kompletu Święty Jerzy i Smok? Czy może dwie osobne nagrody: Święty Jerzy dla jednego szczęśliwca i Smok dla drugiego?
Odpowiadać możecie w ankiecie po lewej stronie :)








No comments:
Post a Comment