Ostatni z kolorowych lakierów, które dostałam od firmy Hean do testowania. Hean Mega Colour 433.
Żeby odwrócić uwagę od widocznych końcówek poprosiłam mojego kota, żeby się zmniejszył, wszedł w czerwoną farbę akrylową i przebiegł mi po paznokciach. Oto co nam wyszło ;)
Butelki w tej serii mają pojemność 6ml i w heanowym sklepie internetowym kosztują 3,99zł za sztukę. Na butelce umieszczono jedynie informację o marce produktu oraz nazwie serii. Numerek znajduje się na wierzchu nakrętki. Pozostałe informacje zostały umieszczone na srebrnej nalepce przyklejonej do nakrętki.
Lakier to mleczny żelek z różowymi tonami. Krycie ma minimalne i w sumie nadaje się moim zdaniem głównie do frencha. Jedna warstwa daje na paznokciu ładny połysk, prawie bez koloru, w dodatku nie robi żadnych smug. Moje paznokcie po tonach kolorowych lakierów są przeważnie lekko żółtawe, więc Wam nie pokażę tej pojedynczej warstwy ;P Za to postanowiłam sprawdzić ile warstw potrzeba do przyzwoitego krycia - poddałam się po czterech. Po drugiej warstwie lakier nadaje odrobinę koloru, ale końcówki są nadal bardzo widoczne. Na nierównej płytce widać prążki, za to na gładkiej nie smuży prawie wcale. Przy trzeciej warstwie końcówki są ciągle widoczne, a smugi prawie niedostrzegalne. Po czwartej warstwie widać to co na zdjęciach.
Ponieważ nie wymagam cudów po takiej ilości lakieru całość potraktowałam warstwą Seche Vite. Ale pierwsze dwie warstwy wyschły i utrwaliły się w przyzwoitym czasie.
Lakier gościł na moich paznokciach trzy dni i nawet końcówki niezbyt mocno się pościerały.
Żeby odwrócić uwagę od widocznych końcówek poprosiłam mojego kota, żeby się zmniejszył, wszedł w czerwoną farbę akrylową i przebiegł mi po paznokciach. Oto co nam wyszło ;)











No comments:
Post a Comment