Ten mani gościł na moich paznokciach 4 dni (a nawet 4,5 ;p), nic dziwnego zatem, że nazywam go rekordzistą ;) Skomplikowany jak widać nie był, ale bardzo dobrze się z nim czułam.
Na dwóch warstwach lakieru a-england Princess Sabra wymalowałam pędzlem i czarną perłową farbą akrylową parę tygrysich pasków. Całość utrwaliłam topem.
Przy okazji chciałam się poskarżyć. Princess Sabra to bardzo fajny lakier z ładnym, delikatnym efektem holograficznym, ale trafił mi się jakiś feralny egzemplarz. Pędzelek ma masakrycznie splątany na końcu i nic mu nie pomaga. Przez to ciężko się nim maluje. Ciekawa jestem czy tylko mój ma taki defekt, czy może trafiła się cała seria bubli.
Zdjęcia w sztucznym świetle




No comments:
Post a Comment