Nieważne, że siedziałam dzisiaj dłużej w pracy. Nieważne, że reszta tygodnia to będzie siedzenie w papierach. Ważne, że po powrocie do domu zastałam awizo do odebrania dzisiaj. A 15 minut później przyjechał paczkowóz z drugą przesyłką ;> Mwahahahaha :D
Takie nagromadzenie w jednym dniu potrafi podnieść na duchu i dodać energii. Dodało jej aż tyle, że poleciałam porobić zdjęcia. A jak już zrobiłam to nie omieszkam pokazać :>
Na pierwszy ogień idzie przesyłka od antiii. Szał w ogóle, bo paczka wysłana wczoraj dzisiaj już wylądowała w domu. I to wszystko obsłużyła Poczta Polska. Jestem w szoku ;)
China Glaze - Techno z kolekcji ElectroPop
(nie ma to jak porządny bling)
Orly - Right Amount Of Evil z kolekcji Flash Glam FX
(bidulek leżał na boku, bo mu się drobinki poprzesuwały)
Orly - Lemonade z kolekcji Sweet
(looooodyyyy ;p)
Colour Alike - 467 Złoto dla zuchwałych
(to już wszyscy znają)
No i druga przesyłka, czyli zakupy promocyjne na a-england. Promocja była bardzo zachęcająca, bo wszystkie lakiery zamiast 9£ kosztowały 6£. Jedyny problem to wybór lakierów i ograniczenie się do kilku ;)
Zakupy Ali, czyli Ascalon i Princess Sabra - oba z kolekcji The Legend
(donoszę, że ten egzemplarz Sabry ma też felerny pędzel, całkiem możliwe, że wszystkie Sabry tak mają)
I moje zakupy:
Princess Tears z kolekcji The Legend
(pozazdrościłam Ali w chwili, gdy zobaczyłam go u niej na żywo XD)
Beauty Never Fails z kolekcji Heavenly Quotes
(glassflecka nie mogłam przegapić)
And The Moonbeams... z kolekcji Heavenly Quotes
(widziałam, że genialnie wygląda na Beauty Never Fails)
I jak? ;)








No comments:
Post a Comment