Pages

.

Mój biedny biały lakier do stempli...

... zdecydowanie ma już dość i chce iść na emeryturę. Po czym to poznaję? Ano po tym jak mi skopał ostatni mani ^^" Jak widać w niektórych miejscach całkiem wypaczył wzór i się nie poodbijał. A do tego daje się rozmazywać każdemu topowi, nieważne jak ostrożnie i delikatnie bym go nie nakładała >_< Na szczęście wszystkie te mankamenty widać jedynie z bardzo bliska i na zdjęciach ;)
Ten staruszek-biedziuszek to biały Konad, kupiony chyba 1,5 roku temu. Kto wie jaki stary już był, gdy trafił do mnie. Nakładałam go na dwie warstwy Orly Sol Cabana z kolekcji Tiki Time. Do stemplowania użyłam dużej płyty Cheeky opatrzonej literką A. Całość utrwaliłam (i nieznacznie rozmazałam ;P) topem.

 Zdjęcia w sztucznym świetle


No comments:

Post a Comment