Pages

.

Coś mi wyrosło ;)

Lakier Misa 285 Epiphany wypatrzyłam jakiś czas temu na blogu MADY i bardzo się z tego cieszę, bo jest piękny, szczególnie z bliska. Do pełnego krycia wystarczą dwie warstwy. Malowanie nim było całkiem przyjemne. O schnięciu nic sobie nie zanotowałam, więc nie było chyba takie złe.
Żeby było ciekawiej dołożyłam mu maziaje wykonane zieloną farbą akrylową. Przypominają mi trochę nowo wypuszczone liście paproci, chociaż w sumie nie wiem dlaczego (stąd tytuł ;p). Całość oczywiście utrwaliłam topem.

 Zdjęcia w sztucznym świetle


No comments:

Post a Comment