Mój najdłużej robiony mani ever. Serio. Ze cztery godziny go męczyłam, jak nie dłużej. Wszystko przez kiepsko kryjącą białą farbę akrylową >_< Ale moim zdaniem było warto ;>
Zaczęłam od dwóch warstw szybkoschnącej bazy Poshe, bo przez jedną warstwę bazy Wibo mi się przeważnie przegryza (niezależnie od tego, którą bazę używam) i barwi płytkę niemiłosiernie :/ Następnie nałożyłam dwie warstwy Wibo Color Power nr 4, które pokryłam warstwą szybkoschnącego topa. Całość ozdobiłam białą farbą akrylową przy pomocy małego cienkiego pędzla i sondy. Wzór utrwaliłam topem Konad. Ostatnio mam fazę na matowe paznokcie, dlatego całość pokryłam warstwą China Glaze Matte Magic.
Efekt końcowy przypomina mi moją ukochaną letnią bluzkę, którą niedawno musiałam wyrzucić. A taka ładna była ;_;




No comments:
Post a Comment