Pages

.

Color Club Wild and Willing

Ale lenia złapałam. Takiego, że przez dwa dni z "gołymi" paznokciami latałam O.o Wszystko przez Grę o tron <3 Zrobiłam sobie maraton i oderwałam się na chwilę jedynie, żeby dodać posta i pomalować paznokcie do pracy. Swoją drogą openning do tego serialu jest genialny i nigdy mi się nie znudzi, jedyny, którego nie chce mi się przewijać ;)

Dzisiaj chcę Wam pokazać mój nabytek sprzed kilku tygodni Color Club Wild and Willing. Krycie ma raczej słabe. Na paznokciach mam 4 warstwy pokryte szybkoschnącym topem Poshe, ale mogłam poprzestać na trzech warstwach. Malowało się jednak tak przyjemnie, że się trochę rozpędziłam ;) Jak widać na zdjeciach jest to duochrom zmieniający kolor od jasnej miedzi, przez zółty, aż do złota. Podoba mi się ;> W cieniu duochrom też jest widoczny, ale niestety zdjęcia wyszły mi do kitu, więc prezentuję tylko te w słońcu.







No comments:

Post a Comment