Pages

.

Zieleń i złoto

Powiem Wam szczerze, że nie ogarniam co się wokół mnie dzieje, ani w pracy, ani w domu, a na blogu to już w ogóle. Poproszę tydzień wolnego na postawienie się do pionu >_< I jeszcze miesiąc na przejście Diablo 3 we wszystkie strony XD
To może jednak przejdę do notki właściwej. Bohaterem dzisiejszego odcinka jest lakier Zoya o wdzięcznym imieniu Yara. Niestety lakier należy do Alika (i ile go oddam ;P) i bardzo mi przykro z tego powodu, bo czułam się z nim świetnie. 
Na pierwszej serii zdjęć na paznokciach mam dwie warstwy Yary utrwalone i wysuszone bezbarwnym Essie Good to go!. Co prawda pierwsza warstwa wyschła szybko, ale zdecydowałam się na wysuszający top, bo nie chciało mi się czekać ani minuty dłużej niż to konieczne ;P Z malowania nie pamiętam żadnych przykrych incydentów. Jak widać na zdjęciach lakier składa się z zielonej bazy i złotego glassflecka, którego nie ma zbyt dużo, ale za to jak pięknie wygląda.




Po dniu noszenia takiego mani doszłam do wniosku, że przydałoby się więcej złota. Dlatego dołożyłam warstwę mojego ukochanego Essence 67 Make It Golden ze zdecydowanie nieulubionej serii Colour&Go. W głowie mi się nie mieści, że kiedyś złota nie lubiłam w żadnej postaci, na szczęście w porę zmądrzałam ;)


Wszystkie zdjęcia w świetle dziennym, bez słońca.
Zdjęcia można powiększyć, wystarczy kliknąć ;)


No comments:

Post a Comment