Pomarańcz i czerń to jedno z moich ulubionych kolorystycznych połączeń jeżeli chodzi o lakiery. Dlatego, gdy udało mi się wyłudzić od Obssesion O.P.I. In My Back Pocket, nie zastanawiałam się długo jaki kolor mu dołożyć. Jedynie z wybraniem wzoru miałam mały problem, bo na nic nie mogłam się zdecydować ;)
Na paznokciach mam trzy warstwy O.P.I. In My Back Pocket (po dwóch warstwach były jeszcze niewielkie smugi). Żeby długo nie czekać i ułatwić sobie życie dodałam im warstwę Seche. Dodatkowy plus takiego zabiegu, to możliwość zdrapania lub ostrożnego zmycia z Seche źle nałożonego wzoru ;>
"Świrki" pochodzące z płytki Bundle Monster BM-224 wykonałam starym lakierem Konada do stempli, który już ledwie ciągnie. Całość utrwaliłam topem Konada do wzorków, na który niedawno zrobiła mi ochotę Sabbatha, która wbrew temu co twierdzi ostatnio na twitterze, ma bardzo fajnego bloga ;p Top spisuje się bardzo dobrze, oczywiście pod warunkiem, że nie maziamy pędzlem jak szalone w jednym miejscu, bo tego żaden wzór nie wytrzyma.
Zdjęcia w słońcu.




No comments:
Post a Comment