Pages

.

Layla Ocean Rush

Layla 07 Ocean Rush z serii Hologram Effect to najdziwniejszy lakier z jakim miałam do czynienia. Mam co do niego zdecydowanie mieszane uczucia, chociaż te pozytywne na szczęście przeważają.


Po pierwsze jego wielkim minusem jest absurdalnie wysoka cena. Weźcie pod uwagę, że mówi to osoba, która nie boi się droższych lakierów ;p Początkowo chciałam go kupić na stronie włoskiego producenta, na której kosztuje 11,90 €, ale shipping u mnich to złodziejstwo - 30 € lub 15 € jeżeli zamówienie przekracza 80 €. Niech się w nos pocałują z takimi cenami. Ostatecznie zdecydowałam się na sklep Harlow & Co. z Kanady (z Kanady paczki jeszcze nie miałam ;>). Cena 16 $, ale za to przesyłka za zakupy na ponad 50 $ jest całkowicie darmowa.

Przesyłka ze sklepu wyszła szybko, do Polski trafiła szybko, ale za to celnikom się spodobała. Upsssss... Moje pierwsze spotkanie na piśmie z Urzędem Celnym domagającym się wiadomości co jest w paczce i za ile (trochę to absurdalne, bo skąd mam wiedzieć co tam w Kanadzie wpakowali, w końcu mogli coś namieszać). Na szczęście wszystkie informacje o paczce mogłam przesłać mailem, licząc się przy tym z nieuchronnie nadchodzącą opłatą celną. A tu niespodzianka, paczusia przyszła po dwóch dniach od wysłania i w dodatku zwolniona z cła :D


Tyle o cenie, teraz pora na wrażenia z malowania. I tu kolejna przykra niespodzianka. Podejrzewam, że to może być problem mojego feralnego egzemplarza, albo jest już za stary, albo zaszkodziły mu ekstremalne temperatury. W każdym razie po otwarciu zauważyłam, że ma w sobie gluty. Nie są to jakieś ciała obce, tylko lakier zbił się w gluty O.o 
Malowanie też nie należy do najłatwiejszych, bo nie mogłam dwa razy przesunąć pędzelkiem po tym samym miejscu. Gdy chciałam coś poprawić lakier przesuwał się z pędzlem zostawiając łyse placki >_< Myślałam, że może baza mu się nie spodobała, ale sprawdziłam, że na Orly Bonder i na Nail Tek Foundation II jest tak samo. 

  
Kiepsko? Może, ale za to teraz już będą same plusy.
Schnie błyskawicznie, a może nawet jeszcze szybciej. Utwardza się trochę dłużej, ale też bardzo szybko. W sumie wysychanie polega na tym, że bezbarwna baza paruje, a na paznokciu zostają holograficzne drobinki tworząc coś w rodzaju folii. W dodatku niezależnie od tego czy nałożyłam równe warstwy, czy krzywe (przez gluty miałam miejscami na płytce góry i doliny) po wyschnięciu warstwa lakieru na paznokciu była równa i cienka. Przez problemy z malowaniem nałożyłam na paznokcie 3 warstwy, ale nie poczułam nawet potrzeby sięgnięcia po coś do wysuszania. Po godzinie zdecydowałam jednak, że przyda się warstwa bezbarwnego topa dla utrwalenia (bez topa czuję się głubio XD).


A teraz rzecz najważniejsza. Nie wiem czy uwierzycie, ale moje zdjęcia tego lakieru są kiepskie. No może nie bardzo kiepskie, ale nie oddają urody lakieru. Holograficzny efekt jest na żywo mocniejszy i bardziej kolorowy. Nic tylko siedzieć na słoneczku i machać rękami ;) 
Holo w słońcu i pod lampką wygląda tak samo, dlatego ograniczyłam się do słońca. 

W cieniu też wygląda sympatycznie :)

No comments:

Post a Comment