Nie lubię ciętej folii, przypomina mi wizyty u fryzjera i kujące kawałki uciętych włosów wgryzające się w szyję ;p Unikam wszelkich lakierów zawierających ten dodatek, ale jak trafiła mi się okazja nabycia Orly Right Amount Of Evil z kolekcji Flash Glam FX w przystępnej cenie to jakoś nie mogłam sobie odmówić ;p Na szczęście nie ten lakier ma w sobie oprócz holograficznej ciętej folii jeszcze drobny brokat i większe sześciokąty. Może jak znajdę mu idealny lakier bazowy, to i paski polubię.
W tym mani nałożyłam warstwę Orly Right Amount Of Evil na dwie warstwy China Glaze Midtown Magic z kolekcji Metro. Całość utrwaliłam topem.
Zdjęcia w sztucznym świetle




No comments:
Post a Comment