Nie uważacie, że za mało na naszym rynku porządnych lakierów holograficznych? A jak już są, to wszystkie na jedno kopyto jasne i mało oryginalne? Ja tak uważam i dlatego od dawna wzdycham do lakierów Glitter Gal. Niestety nie dosyć, że są one trudno dostępne, to jeszcze drogie. Dlatego ciągle mam cichą nadzieję, że może nasze firmy zdecydują się zainwestować w jakąś niebanalną holograficzną kolekcję. Póki co jestem zdana na zakupy zagraniczne (które ostatnio wychodzą mi bokiem) i na siebie.
No i dzisiaj Wam pokażę co ostatnio wykombinowałam zdana na siebie. Pokazywałam Wam niedawno holo z AllePaznokcie. Im dłużej na nie patrzyłam, tym bardziej wydawały mi się do siebie podobne. W końcu doszłam do wniosku, że mogę jeden z nich poświęcić na eksperymenty. "Pod nóż" poszedł numer 2. Podzieliłam go na dwie części i zaczęłam się mocno zastanawiać co by im dołożyć. W końcu zdecydowałam się do jednej części dolać Color Club Blue-topia, który jest tak mocno granatowy, że wygląda jak czarny. Wyszło to co na zdjęciach. Ja jestem bardzo zadowolona ;>
Wszystkie zdjęcia w sztucznym świetle








No comments:
Post a Comment