Pages

.

Dwie królowe

Dzisiaj mani z użyciem jednego z moich najgorszych lakierowych zakupów w zeszłym roku. Nie wiem o czym myślałam przy szafie z lakierami, podejrzewam, że myślenie mi się wyłączyło XD Nie dosyć, że pochodzi z serii, która lubi po jednym dniu odpryskiwać wielkimi płatami z moich paznokci, to do tego ma perłowe wykończenie. Tego wykończenia przeżyć nie mogę, mogłam się go w zasadzie po butelce spodziewać, ale światło w Naturze jak zwykle mnie zmyliło. Ten mój nieulubiony lakier to Essence Colour & Go 58 Frozen Queen (to chyba nazwa mnie przyciągnęła). Ja chcę taki kolor, ale z shimmerem, glassfleckiem albo w kremie. Na zdjęciach może nie do końca widać, ale to taka biel złamana lekką szarością. Jeszcze nie szary, ale już nie biały. No ale przecież go nie wyrzucę, coś zrobić musiałam i potraktowałam to jako wyzwanie. No i dzisiaj pokazuję to coś ;) 
Na paznokciach 3 warstwy Frozen Queen, paski na ukos zrobione czarną perłową farbką akrylową, a na nich kropki zrobione sondą i lakierem Catrice z limitowanki Welcome to Las Vegas - C04 Drama Queen. Co drugi pasek na czarne kropki dołożyłam kropki z Frozen Queen. Całość pokryta bezbarwnym topem. Gdy skończyłam malować paznokcie stwierdziłam, że już gdzieś taki wzorek widziałam, ale nie mam pojęcia gdzie i czy mi się jednak nie wydaje ;)

  Zdjęcia w słońcu, ono się perełki nie wystraszyło ;)

No comments:

Post a Comment