Dzisiaj bohaterem posta jest lakier Kleancolor 198 Bite Me. Sama nie wiem czemu nie zabrałam się wcześniej do obrobienia tych zdjęć. No ale w końcu wzięłam się w garść ;)
Ten lakier przypomniał mi, że czerwień może być piękna. Wśród moich ukochanych czerwonych lakierów stoi w czołówce z CG Ring In The Red i CG Rubby Pumps. Odcień czerwieni w tym lakierze jest taki "mój", a do tego ten błysk... czyli to co Kasia lubi najbardziej ;) Całkowite krycie po dwóch warstwach. Jedyny minus, to duże ciemne drobinki, które w nim pływają. Może i sprawiają, że lakier jest ciekawszy, ale po wyschnięciu wyraźnie je czuć na płytce i nawet warstwa Seche Vite nie pokryła ich do końca. Ale i tak kocham ten lakier ;)






No comments:
Post a Comment