Pages

.

Tutek z naklejkami wodnymi cz. 1

Ostatnio często się bawię naklejkami wodnymi (rezultaty niebawem) i mogę przekonaniem powiedzieć, że to mój ulubiony rodzaj naklejek. Przede wszystkim dlatego, że idealnie przylegają do płytki, a po pokryciu ich topem nie widać żadnych krawędzi. W dodatku występują w wielu wzorach i odmianach, więc jest z czego wybierać. Naklejki wodne są świetną alternatywą dla tych, którzy nie mają czasu lub umiejętności, by ozdabiać paznokcie wzorami własnoręcznie malowanymi. W Internecie można znaleźć pewnie z 1000 tutków na ich temat, ale co mi szkodzi dodać 1001 ;)
Tutorial podzieliłam na dwie części, w każdej zaprezentuję inny rodzaj naklejek. Same zobaczycie, że w sumie obie części różnią się jedynie zdjęciami, bo kroki są w zasadzie takie same.

CZĘŚĆ I

1. Mani zaczynamy oczywiście od wybrania naklejek.
Ja tym razem zdecydowałam się na naklejki "ażurowe" na całe paznokcie.
Jeszcze przed pomalowaniem paznokci warto przygotować sobie niezbędny sprzęt,
bo później grzebiąc w szufladach i szafkach możemy niechcący uszkodzić lakier.
Potrzebne rzeczy:
- naklejki (wiem, bardzo odkrywcze ;>)
- spodeczek z wodą
- nożyczki
- pęseta (niekoniecznie)
- bezbarwny top
- patyczki  higieniczne (tylko w tej części tutka)
- zmywacz (tylko w tej części tutka)

 2. Malujemy paznokcie i czekamy aż porządnie wyschną.
Ja dla większego efektu zdecydowałam się na mani z gradientem wykonanym gąbeczką.

 
 3. Kartonik z naklejkami tniemy na kawałki z pojedynczymi wzorkami.

 4. Dopasowujemy rozmiar naklejek do poszczególnych paznokci
i układamy tak, by się nam nie pomyliły.
Nie ma co liczyć na cud i tak pewnie się okaże, że na któryś paznokieć mamy
za wąską lub za szeroką naklejkę.

 5. Koniecznie ściągamy folię zabezpieczającą naklejki przed wilgocią.
Jeżeli wrzucimy do wody naklejki z tą folią to jak w banku przykleją się do niej i pójdą na zmarnowanie.
W zasadzie ściągnąć folię można przed pocięciem naklejek, ale ja wolę dopiero teraz,
żeby nie zepsuć ich podczas dopasowywania.

 6. Możemy przyciąć naklejkę do kształtu naszego paznokcia, chociaż nie jest to konieczne.

 7. Wrzucamy naklejkę do wody i spokojnie czekamy aż kartonik dobrze namoknie.

 8. Ostrożnie sprawdzamy czy naklejka się przesuwa. Niektóre potrzebują tylko kilkunastu sekund,
inne moczą się zdecydowanie dłużej, ale w końcu każda puści ;)

 9. Przekładamy naklejkę na paznokieć. Można to zrobić pęsetą lub paluszkami.
Staramy się od razu umieścić naklejkę w dobrym miejscu, bo niektóre lubią się natychmiast przykleić.
Ja nigdy nie usuwam nadmiaru wody z naklejek, 
bo dzięki niej większość naklejek da się jeszcze odrobinę przesunąć. 
Dopiero gdy naklejka znajduje się w prawidłowym miejscu możemy ją delikatnie osuszyć np. kawałkiem papierowego ręcznika. Możemy też dać jej wyschnąć samodzielnie.

 10. Baaaardzo ostrożnie malujemy paznokcie topem.
Niestety naklejki są różnej jakości i niektóre mają tendencje 
do rozmazywania się pod wpływem niektórych topcoatów,
więc trzeba je malować jak najmniejszą liczbą pociągnięć pędzelka. 
Ale jeżeli nie będą utrwalone topem nie przeżyją na paznokciach nawet godziny.
W zależności od zastosowanego topa może się okazać, że niezbędna będzie druga warstwa topa.
Jak widać na zdjęciu po nałożeniu topa naklejka mięknie i możemy ją zawinąć pod paznokieć.

11. Patyczkiem higienicznym namoczonym w zmywaczu czyścimy paznokcie pod spodem.
Jeżeli wcześniej nie przycinałyśmy naklejek i wystają w którymś miejscu poza płytkę,
to przy pomocy zmywacza i jakiegoś starego pędzelka możemy je również usunąć, 
powinny się rozpuścić pod wpływem zmywacza.

12. Podziwiamy efekt końcowy ;)

KONIEC CZĘŚCI I
zapraszam do CZĘŚCI II

Więcej zdjęć tego mani oraz spis lakierów użytych do jego zrobienia dodam w najbliższych dniach.
Tutorial dodam w dwóch postach, żeby Wam wgrywające się jednocześnie ponad 20 zdjęć dnia nie popsuły ;)

No comments:

Post a Comment