Pages

.

Powinno być dobrze, a nie jest

Teoretycznie mani powinien wyjść idealnie. Lakier świetny, naklejki idealne, a efekt marnej jakości. Widać to nie był mój dzień na malowanie ;)
Ale zacznę od początku. Na początku była baza, a na niej China Glaze Blue Iguana z kolekcji Island Escape. Pod względem kolorystycznym dla mnie cudo. Krycie raczej słabe, więc na paznokciach wylądowały 3 warstwy, a na to Seche Vite, bo było już późno i nie chciało mi się czekać. 
W sumie lakier jest taki piękny i efektowny, że mogłam sobie darować ozdabianie. Ale niedawno kupiłam śliczne naklejki i chciałam je wypróbować. No i okazało się, że naklejki są... świetne ;P Mięciutkie, łatwo się nakładają, a ich krawędzie po nałożeniu są w zasadzie niewidoczne. Wiadomo, że naklejki trzeba utrwalić topem i tu wszystko zepsułam ;_; Do tego zadania wybrałam sobie niewinnie wyglądający top Lovely. Wysechł szybko, ładnie błyszczał i myślałam, że będzie się sprawował jak należy. Niestety następnego dnia w pracy zobaczyłam, że top zaczyna odchodzić płatami. Blue Iguana nienaruszona, Seche nietknięte, a top Lovely można zdzierać razem z naklejkami >_< Jak tylko wróciłam do domu poleciałam robić zdjęcia. Na szczęście mani był jeszcze w stanie nadającym się na sesję fotograficzną ;)




Na koniec chcę się pochwalić wygraną w rozdaniu lidzi007. W piątek odebrałam na poczcie kopertę z lakierami a dzisiaj wreszcie zrobiłam im zdjęcie. Tylko popatrzcie na te maleństwa ;>



No comments:

Post a Comment