Pages

.

Jackson Pollock

Przyszłam Wam powiedzieć, że żyję i pokazać mani z zeszłego tygodnia. Chciałabym napisać o wiele więcej, ale nie mam czasu nawet żeby się w nos podrapać. Śpię po 6 godzin dziennie (gorsze jest to że wstaję o 6 rano ;) ), pracuję od rana do wieczora i już działam na ostatku sił, więc nawet u Was się nie pojawiam i nie wiem co się dzieje w kosmetykowym świecie :/ Btw: Ktoś wie kiedy w końcu limitkę Catrice wymienią, bo mi się nie chce latać ciągle do Natury XD Ale najważniejsze, że już niedługo będzie lepiej, bo w listopadzie ciśnienie osłabnie i wtedy nikt i nic mnie od bloga nie odciągnie :D
Czas na parę słów o mani. Zaczęło się od tego, że przypadkiem obejrzałam TEN filmik. Nigdy wcześniej nie wdziałam takiej metody ozdabiania paznokci, więc postanowiłam spróbować. Jako tło użyłam "bezfirmowego" lakieru z allepaznokcie.pl z numerem 137, a na nim rozpryskałam biały Golden Rose With  Protein 242 i Collistar 52 Viola Perla. Całość pokryłam Seche Vite, żeby szybciej się utwardziło i żeby uzyskać równiutką płytkę. Wyszło mi coś na wzór obrazów Jacksona Pollocka ;) Na początku noszenia wydawało mi się, że mani jest za bardzo "naciapany", ale z każdym spojrzeniem podobał mi się coraz bardziej. Aż żal było go zmywać, ale cztery dni u mnie na paznokciach to dla mani wieczność ;>





No comments:

Post a Comment