Pages

.

Z kropki je!

Niedawno uświadomiłam sobie, że od wieków nie zrobiłam żadnego kropkowanego mani. Ale nic straconego, sondę mam zawsze pod ręką w kubku z pędzlami i pilnikami, więc wystarczyło wyciągnąć rękę. Efekt zobaczycie poniżej.
Jako tło posłużyły mi dwie warstwy lakieru Catrice C01 I scream: Ice Cream z limitki Candy Shock. Żeby przyspieszyć robotę i uniknąć rozmazywania się lakierów dołożyłam mu warstwę Poshe. Jasnofioletowe kropki to China Glaze Tart-y for the Party z kolekcji Avant Garden, różowe to Orly La Vida Loca z kolekcji Hot Stuff, a ciemnofioletowe, które na zdjęciach wyglądają na granatowe, to D.R.L. 61.  Na wierzchu oczywiście dołożyłam warstwę bezbarwnego topu. 






 




No comments:

Post a Comment