Dzisiaj będzie zajebisty mani. Sorry za słownictwo, ale on taki jest i już (skromność to moje drugie imię) ;p
W sumie nie wiem czemu kupiłam China Glaze Too Yacht to Handle i China Glaze Highlight of My Summer (oba z kolekcji Sunsational), bo od jakiegoś czasu twierdzę, że we wszelkich miętach i turkusach źle się czuję. Jednak te lakiery do mnie mówiły (dużo rzeczy do mnie mówi ;>). Postanowiłam zrobić mani łączący oba kolory i pomalowałam pięć paznokci Too Yacht to Handle (to ten ciemniejszy lakier), a pięć pozostałych Highlight of My Summer (jaśniejszy).
Malowanie tymi lakierami nie należy do przyjemności, chociaż i tak nie przebiją Flip Flop Fantasy ;) Do pełnego krycia wystarczyły mi dwie warstwy, ale druga była wyjątkowo gruba jak na mnie i przez to przy wysychaniu pojawiło się stado bąbli (nie umiem grubo malować i już). Ale uzbrojona w Poshe bąbli się nie boję ;p Nawet te, które wylazły zniknęły gdy Poshe wyschło.
Nie bardzo się czułam z takimi paznokciami, więc stwierdziłam, że koniecznie muszę je czymś ozdobić. Szukając inspiracji w Internecie trafiłam na TEN mani i doszłam do wniosku, że panterka to jest to. Dołożyłam zatem kolorowe ciapki (przy pomocy Too Yacht to Handle i Highlight of My Summer) oraz ciapki czarne (to już farba akrylowa). Całość utrwaliłam warstwą Poshe.
Malowanie tymi lakierami nie należy do przyjemności, chociaż i tak nie przebiją Flip Flop Fantasy ;) Do pełnego krycia wystarczyły mi dwie warstwy, ale druga była wyjątkowo gruba jak na mnie i przez to przy wysychaniu pojawiło się stado bąbli (nie umiem grubo malować i już). Ale uzbrojona w Poshe bąbli się nie boję ;p Nawet te, które wylazły zniknęły gdy Poshe wyschło.
Nie bardzo się czułam z takimi paznokciami, więc stwierdziłam, że koniecznie muszę je czymś ozdobić. Szukając inspiracji w Internecie trafiłam na TEN mani i doszłam do wniosku, że panterka to jest to. Dołożyłam zatem kolorowe ciapki (przy pomocy Too Yacht to Handle i Highlight of My Summer) oraz ciapki czarne (to już farba akrylowa). Całość utrwaliłam warstwą Poshe.










No comments:
Post a Comment