Jak już wiecie sierpień upłynie mi pod znakiem testowania lakierów Paese. Mimo, że wielokrotnie mijałam wyspę z kosmetykami tej firmy jakoś nigdy mnie nie ciągnęło do zakupów. Dlatego ucieszyłam się, że będę miała okazję sprawdzić co mnie do tej pory omijało.
Informacja ze strony internetowego sklepu Paese:
Formuła podwójnie kryjąca, szybkoschnąca i superbłyszcząca. Zapewnia łatwą aplikację i spójną konsystencję.
Nanocząsteczki ceramiczne przedłużają trwałość i stabilność koloru nawet po długim czasie noszenia.
Nanocząsteczki ceramiczne przedłużają trwałość i stabilność koloru nawet po długim czasie noszenia.
Pojemność butelki: 9 ml
Cena w sklepie internetowym: 15,90
Nie mam pojęcia czy ten konkretny kolor w sklepie znajdziecie, ponieważ nie są one poukładane numerami, a ja nie chciałam tracić czasu na szukanie ;)
Zanim przejdę do opisu lakieru muszę napisać coś co od razu rzuciło mi się w oczy i nie jest to pozytywna rzecz.
Wszystkie trzy kolorowe lakiery które otrzymałam mają uszkodzone nakrętki.
Nie mam wątpliwości, że Poczta Polska walnie przyczyniła się do takiego stanu rzeczy, ale...
Nakrętki lakierów Paese aż się proszą o uszkodzenia. Są wykonane z plastiku, który nie wygląda na zbyt odporny. Wygina się pod palcami, wystarczy mocniej złapać. Nie przypominam sobie, żeby któryś z moich lakierów tak miał. Normalnie raczej by mi to nie przeszkadzało, ale jak widać w transporcie się nie sprawdza.
W dodatku są źle zaprojektowane, bo po otwarciu już się łatwo nie zakręcają do takiej samej pozycji, czyli nakrętka sobie, a butelka sobie. Napisałam "łatwo", bo jak się człowiek postara i włoży trochę siły, to można ją dokręcić do pierwotnego ustawienia, ale ja się zwyczajnie boję, że coś przekręcę, za mocno ścisnę i pęknie całkiem. Bazę za to bałam się odkręcić, bo nakrętka wyraźnie wybrzuszała się w jednym miejscu przy kręceniu.
Może się czepiam, bo żadna z dziewczyn z tego co widziałam się na to nie skarżyła, ale za 15,90 oczekiwałabym czegoś trwalszego. Cena jak na butelkę o pojemności 9ml jest dosyć spora dlatego taka tandetna nakrętka psuje wrażenie.
A szkoda, bo zawartość butelki to już zupełnie inna bajka.
Dawno żaden lakier mnie tak pozytywnie nie zaskoczył jak lakier Paese 137. Po pierwsze kryje bezbłędnie przy pierwszej cienkiej warstwie.
Jedna warstwa
Wiele osób malujących grubsze warstwy może spokojnie uznać go za jednowarstwowca. Ja musiałam dołożyć drugą warstwę, ponieważ cienka nie dała idealnie gładkiej powierzchni. Ale to nic nie szkodzi, bo lakier schnie szybko, a maluje się nim bardzo przyjemnie. Pędzelek jest "zwyczajnej" szerokości, ładnie się rozkłada na płytce i bezproblemowo operowałam nim przy skórkach. Utwardzanie lakieru nie jest już takie idealne, bo dorobiłam się na nim paru odcisków, ale mnie to nie rusza, bo normalnie i tak zastosowałabym jakiś top. Zresztą, jak przystało na czerwony lakier, lubi zostawiać ślady, więc top jest moim zdaniem niezbędny.
Zdjęcia w słońcu
Zdjęcia w cieniu
Takie nieozdobione paznokcie nosiłam dwa dni i świetnie się z nimi czułam. Dawno nie czułam się tak dobrze w czerwonym lakierze.
No ale w końcu trzeba było im coś dołożyć i tu odkryłam, że mam jakiś defekt w wyobraźni, bo nie potrafię wymyślić wzoru na czerwony kolor. Na szczęście po konsultacjach na fejsie i przejrzeniu japońskich gazet udało mi się coś wymalować. W tym celu użyłam białej farby akrylowej, którą wymalowałam róże. Colour Alike 206 Glitter Top Coat nałożyłam na namalowane kwiaty, a "gołym" paznokciom dołożyłam złote kwadraty. Wszystkim paznokciom na końcu dołożyłam warstwę bezbarwnego topu.
I jeszcze azjatycka inspiracja:
Lakierowe BOXy to akcja zorganizowana przez Polskie Lakieromaniaczki, którym szefują Panna Marchewka i Tamit24. Regulamin akcji możecie znaleźć TUTAJ.

I jeszcze dziewiątka dziewczyn, które też zostały wybrane do testowania :]
RedRouge - Red Rouge Nail Art
kleopatre - Riki, tiki... kosme-tiki
bopp - Nails Art by Bopp
B. - B for Beautiful Nails
aalimkaa - Blog Aalimkaa
Amethyst.. .- AmethystBlog
Kabodreams - Kabodreams
puszka - Blogowanie Puszki
pepper - Pepper and Coco
Serdecznie zapraszam na ich blogi :D


















No comments:
Post a Comment