Pages

.

No i znowu się nie postarałaś...

Taki właśnie tekst usłyszałam od kolegi z pracy, gdy zobaczył mani, który dzisiaj Wam pokażę. Ostatnio co bezwzorkowy mani, to ktoś w pracy mi mówi, że się zleniłam, albo nie postarałam XD Ale tym razem wykorzystałam okazję, żeby wszystkich zaskoczyć i pokazałam co ten lakier potrafi. Byli pod wrażeniem :D
Lakier, który potrafi zrobić wrażenie nawet na facetach, to éclair z serii Kameleon, strzelam, że numer 07, ale pewności nie mam, bo na butelce brak numeru. Nie wiem czy to "urok" wszystkich lakierów éclair, czy może wina sklepu, w którym robiłam zakupy.
Jak widać "kameleon" dla każdej firmy oznacza coś innego. W tym wypadku chodzi o lakier termiczny. Z lakierami tego typu miałam ostatnio trochę do czynienia i prawdę mówiąc oczekiwałam po nich jakiś wstrząsających efektów. W większości oczekiwania zostały niespełnione. Ale tym razem nie narzekałam, bo wreszcie trafiłam na coś, co reaguje zdecydowanie na zmiany temperatury.
Jeżeli chodzi o malowanie, to jest całkiem przyjemne. Do pełnego krycia wystarczyły dwie warstwy, chociaż jakby się ktoś uparł, to może i jedną grubszą dałby radę. Ponieważ wszelkie pastelowe kremy nakładane moją ręką mają tendencję do bąblowania postanowiłam zaryzykować i dołożyłam na éclair warstwę Poshé.
Przez pierwsze minuty lakier na paznokciach nie wykazywał żadnej ochoty do zamiany koloru. W końcu się zdenerwowałam i poleciałam pod kran zagrzać go w ciepłej wodzie. Zmiana była natychmiastowa. Lakier na paznokciach wygląda przeróżnie. Jeżeli ręce są zimne robi się fioletowy (w zasadzie to bardziej przybrudzony liliowy chyba), gdy ręce są ciepłe, to paznokcie robią się różowe. Przy dłuższych paznokciach można uzyskać połączenie fioletu i różu. Jest na pewno na co popatrzeć ;)

 Wszystkie zdjęcia zrobione w sztucznym świetle
 


Żeby lepiej pokazać różnicę w kolorach i możliwości tego lakieru pomoczyłam palce w ciepłej i zimnej wodzie. Jeżeli woda zostanie na paznokciach, to tam gdzie są krople lakier szybciej ciemnieje.




No comments:

Post a Comment