Długo nie mogłam zabrać się za napisanie posta o wrażeniach z testowania zmywacza Marizy. Powód był bardzo prosty, nigdy nie musiałam tego robić, a poza tym większość zmywaczy wydaje mi się podobna w użyciu. Mimo wszystko wzięłam się w garść i postaram się przybliżyć Wam ten produkt.
Mariza - zmywacz do paznokci i tipsów, według informacji na butelce jest bezacetonowy i zawiera protektor witaminowo-ziołowy. Niestety ani na butelce ani w katalogu nie znalazłam informacji czym jest ten protektor i co dobrego ma nam przynieść.
Butelka zmywacza ma pojemność 50 ml i kosztuje 4 zł.
Na butelce była data przydatności, ale szybko się zmyła.
Mariza - zmywacz do paznokci i tipsów, według informacji na butelce jest bezacetonowy i zawiera protektor witaminowo-ziołowy. Niestety ani na butelce ani w katalogu nie znalazłam informacji czym jest ten protektor i co dobrego ma nam przynieść.
Butelka zmywacza ma pojemność 50 ml i kosztuje 4 zł.
Dla ciekawskich skład:
Warto zauważyć, że produkt nie jest testowany na zwierzętach, tylko dermatologicznie.
Na butelce była data przydatności, ale szybko się zmyła.
Z pierwszych wrażeń nie da się nie zauważyć zapachu, typowy śmierdziuch. Zmywacz jest bezbarwny, więc na pewno nie poplami ubrań w razie jakiegoś wypadku. W działaniu okazał się całkiem skuteczny. Przeważnie zmywam paznokcie przykładając do nich nasączony wacik, który trzymam kilkanaście lub kilkadziesiąt sekund, żeby na koniec jednym ruchem ściągnąć jak najwięcej lakieru. Przy takiej metodzie zmywacz radził sobie dobrze, pod warunkiem, że wacik był dobrze namoczony.
Po zmyciu lakieru paznokcie robiły się miłe w dotyku i wydawały się wyjątkowo gładkie. Niestety po umyciu rąk efekt znikał, więc obstawiam, że zmywacz zostawia na paznokciach filtr dający takie wrażenie.
Pod koniec butelki zauważyłam, że przy zmywaniu skóra wokół paznokci zaczynała robić się biała. Jest to u mnie typowy objaw używania zmywaczy drogeryjnych, takich jak Isana czy Essence. Schodzi mi to od razu po myciu rąk i prawdę mówiąc nie wiem skąd się bierze.
Zmywacz ma jedną zdecydowaną wadę - pojemność. 50 ml dla mnie to tyle co kot napłakał. Do zmywania kilku mani w tygodniu potrzebowałabym o wiele większej butli ;)
Dziękuję Ewelinie za zaufanie i możliwość przetestowania tego produktu :)
Wszystkich zainteresowanych kosmetykami Marizy zapraszam na stronę www.mariza.waw.pl, na której można m.in. obejrzeć najnowszy katalog lub złożyć zamówienie.


No comments:
Post a Comment