Pages

.

Wygrzebane na twardzielu


Dzisiaj mani, o którym udało mi się całkiem zapomnieć, znalazłam go przed chwilą na kompie. Udało mi się go przegapić i nie dodać pewnie dlatego, że średnio mi się na paznokciach spodobał. Na wzorniku zapowiadało się o wiele lepiej ;p
Mani zaczęłam od nałożenia na bazę czterech bardzo cienkich warstw Make Up Store Doreen. Brzmi strasznie, ale te cztery warstwy były w sumie grubości dwóch średnich warstw XD Doreen malowało się bardzo przyjemnie, a do tego cienkie warstwy schły bardzo szybko. Na to zarzuciłam warstwę Pierre Rene Top Flex 11 Glass Effect Transparent French [w skrócie flejki od Pierre Rene ;) ]. Całość pokryłam warstwą Essie Good to Go!, które po tej akcji wysłałam na emeryturę. 
Chciałam do tego wszystkiego zrobić jakiś akcent na kciuku i serdecznym palcu, ale nie miałam już za dużo czasu na szukanie idealnego koloru. Dlatego skończyło się stemplem z płytki Bundle Monster BM-318 w kolorze czarnym (lakier Konad). Wzór utrwaliłam topem Konad, a następnie cały mani pociągnęłam matem z Flormaru.

 W słońcu


  W cieniu


No comments:

Post a Comment