Znacie kogoś kto całe życie twierdził, że jest leniem, a ciągle wynajduje sobie rzeczy do roboty? Ja jestem tego znakomitym przykładem. Tym razem dowaliłam sobie roboty na parę ładnych tygodni. A że nie mam przygotowanego żadnego mani do pokazania, to podzielę się z Wami moimi wielkimi planami.
Wszystko zaczęło się parę miesięcy temu, kiedy postanowiłam wyrzucić z helmera kilka lakierów. Z kilku zrobiło się 90. Pisałam Wam o tym wtedy i nawet miałam się już brać za robienie im zdjęć, ale jak to w życiu bywa zmieniłam zdanie. I znowu wszystko przez Ali ;p Poprosiła mnie, żebym zamówiła jej na ebay'u wzorniki takie jak na zdjęciu poniżej.
Już wcześniej widziałam takie "patyczkowe" wzorniki, ale przeważnie miały formę wystawki do salonu kosmetycznego i były strasznie drogie. Za to chińszczyna na śrubie kosztowała jedynie 8,60 zł za wzornik z pięćdziesięcioma patyczkami. Trochę się wahałam czy jednak kupować, bo na moje potrzeby musiałabym wydać jakieś 100 zł w sumie. Jednak gdy przyszły wzorniki Ali spodobały mi się bardzo. Dodatkowo zmobilizował mnie widok moich wzorników, z których musiałam pozmywać niektóre lakiery. Nie muszę mówić chyba, że nie wyglądają miejscami zbyt pięknie ;)
Zatem pierwszym punktem mojego wielkiego remanentu będzie zamiana tych wzorników:
na te:
Już zaczęłam pracę. Efekt wygląda tak:
Prawda, że ładnie? ;)
A tu zdjęcie pokazujące ile pracy mnie czeka:
Na szczęście parę wzorników zamówiłam na zapas, więc nie muszę wszystkich pomalować ;)
Gdy już wszystko z helmera przeniosę na wzorniki mam zamiar poukładać wszystkie według kolorów, porównać podobne odcienie i co nieco dorzucić do tej dziewięćdziesiątki czekającej na wystawienie do przygarnięcia (właśnie dlatego darowałam sobie wcześniej ich fotografowanie). Oczywiście w międzyczasie będę musiała jeszcze wszystkie patyczki sfotografować i uaktualnić zakładkę "Moja kolekcja".
Gdybyście się zastanawiały jak wygląda stosik dziewięćdziesięciu lakierów, to wygląda tak:
Pewnie trochę do nich dodam, bo na kółkowych wzornikach miałam problem z porównywaniem odcieni. Np. czerwieni prawie wcale nie ruszyłam, a coś czuje, że mam tam duble albo prawie duble.
Jak już skończę ze wzornikami i sprzątaniem w helmerze, to pokażę wam jego zawartość i zrobię specjalną zakładkę z lakierami do przejęcia.
Jako przedsmak helmerowego posta zdjęcie mojej podwójnej wieży.
Jestem pewna, że drugiej takiej nie znajdziecie ;)
A teraz idę wyciągnąć pierwszą szufladę, żeby wykończyć przenoszenie zawartości na wzorniki. Później już zostanie "tylko" 11 szuflad XD








No comments:
Post a Comment