Dawno żadnego holo nie było ;) Dzisiaj poszłam w złoto, czyli Dance Legend New Messiah z kolekcji New Prism. Do pełnego krycia wystarczyły dwie cienkie warstwy. Obsługa całkiem przyjemna, schnięcie przyzwoite (wytrzymałam bez dodawania Poshe), tylko cena dobija ;)
Zdjęcia w słońcu
I jeszcze ciekawostka, czyli zdjęcie w cieniu









No comments:
Post a Comment