Przyszła pora na ostatni lakier z serii Wibo Glamour Nails, czyli nr 4.
Już na pierwszy rzut oka bardzo różni się od reszty. Po kilku tygodniach stania w spokoju drobinki zatopione w zielonej bazie bardzo opadły. Reszta glassflecków z tej kolekcji tak nie ma. Malowanie tym lakierem nie stwarzało mi żadnych problemów. Czytałam gdzieś, że jest glutowaty i się ciągnie, ale mój egzemplarz tak nie miał. Wysychał bardzo szybko. Ale co z tego, skoro po 4 (!) warstwach końcówki w dalszym ciągu były doskonale widocznie >_< Zdecydowanie lakier nadaje się jedynie do layeringu i to nie jako baza ;)
Żeby odwrócić uwagę od końcówek dołożyłam do Wibo mój ulubiony złoty gltter, czyli Essence Colour&Go 67 Make it golden.
Zdjęcia w sztucznym świetle




No comments:
Post a Comment