Ach te lakiery holograficzne od a-england. Jak ich nie kochać? Nie da się ;) Dragon i Saint George tak przypadły mi do gustu, że skusiłam się na kolejny lakier, pomimo sporej, jak na nasze warunki ceny. I wcale nie żałuję wdanych pieniędzy, bo Tristam jest piękny *_* Aplikacja bardzo przyjemna, schnięcia nie sprawdzałam, ale pewnie standardowe ;) Do pełnego krycia wystarczyły dwie warstwy.
Taki piękny lakier zasłużył na ozdobę w postaci ręcznie malowanych róż. Pewnie nie uwierzycie, ale najwięcej problemów miałam z dodaniem kropek >_< Nie umiem kropkować farbami akrylowymi.
Zdjęcia w sztucznym świetle
I jeszcze zdjęcia lakieru bez ozdób.
Zdjęcia w słońcu








No comments:
Post a Comment